Złote myśli, które nikogo nie obchodzą cz. 3

808 odsłon

Społeczeństwo

Dlaczego historia jest pełna konfliktów na tle religijnym? Walki o wiarę w łonie kościoła były de facto walkami o władzę.

Paradoks wyborów w demokracji. Łączy nas wspólne zachowanie, ale dzieli indywidualna motywacja. 

Jeśli się upijać, to tylko w taki sposób i tylko takim alkoholem, który pomoże nam zrobić to w sposób twórczy.

Żyjemy w czasach ciekawych, ale nieróżniących się od innych. Każda epoka wytworzyła i reprodukowała swoją formę zniewolenia. Naszym jest obecny model tzw. demokracji i wolnego rynku. Pozostając w służbie większości oddają prym nielicznym.

Różnica pomiędzy człowiekiem mądrym, a głupcem polega na tym, że mądry odciąwszy się od wszystkich hałasów świata zewnętrznego usłyszy swoje myśli, głupiec natomiast, że mu we łbie dzwoni.

Kosmologiczny dylemat. Czy życie takim, jakie obserwujemy, przyoblekające wielość form świata fauny i flory jest li tylko przetrwalnikową formą istnienia DNA, czy też należy to pytanie odwrócić nadając mu wymiar metafizyczny, czy DNA jest formą przetrwalnikową życia pojętego w sposób abstrakcyjny i wyobrażony jako mistyczna siła przenikająca wszechświat i szukająca dogodnego miejsca do osiedlenia się?

Rewolucja, jako wypowiedzenie posłuszeństwa obowiązującemu systemowi prawa, obyczajom i moralności zaczyna się wtedy, gdy ich przestrzeganie doprowadza nas na skraj nędzy, rozpaczy i duchowego upadku.

Prymat indywidualizmu doprowadził do sytuacji, w której osamotnienie człowieka wyraża się w tym, że ci, którzy chcieliby mu pomóc nie są w stanie, a ci którzy pomóc mogliby, to nie chcą.

Jak wytłumaczyć sukces kinematografii? Film en masse stanowi przeciwieństwo naszej nudnej egzystencji. Stał się substytutem naszych marzeń o innym życiu i wyobrażeń o samych sobie.

W sposób charakterystyczny manifestuje się współcześnie zanik odpowiedzialności za siebie, bliskich, wspólnotę. Jak? Delegowaniem naszych sumień na polityków.

Czym jest zawód? Na pewno nie wiąże się z naszym wykształceniem. Można sądzić, że jest aktywnością, z którą się identyfikujemy.  Która nas określa jako homo faber w naszym umyśle chociaż możemy nigdy się nią nie parać. Wszystko inne to tylko zajęcie.

Czym jest człowieczeństwo? Wszystkim tym, co zawiera się pomiędzy naszą miłością i naszym bestialstwem.

Jak możne zdefiniować cynizm?  W wymiarze osobistym to zrelatywizowanie tego, co w nas ludzkie, a w wymiarze ogólnym zrelatywizowanie tzw. wartości społecznie ważnych.

Świat kwantowy to nie jest rzeczywistość paranormalna, jak może się wydawać niektórym. Niewątpliwie za to jest to rzeczywistość paradoksalna. Oczywistość naszego widzialnego świata nie jest już tak oczywista, jeśli wejrzy się w strukturę jego fundamentów.

W ramach potrzeby przeżycia człowiek jest w stanie zgotować innym los, jakiego sam nigdy by nie wybrał.

Kim jest inny? Uzewnętrznionym obcym, który żyje w nas samych.

Przesłanie dla ideologów tzw. humanitarnej wojny. Jeśli chcemy żeby wojna była humanitarna dajmy karabiny 60-latkom.

Jak położyć kres wojnom? Uświadamiając sobie, że wywołują je nie społeczeństwa, lecz pojedynczy ludzie opętani swoimi ideologiami. Jeśli zdołamy ich izolować nasze życie będzie spokojniejsze i szczęśliwsze.

Kłótnia o tzw. wartość literacką danego dzieła jest, co najmniej stratą czasu. W szerszej perspektywie po prostu nie ma sensu. W dzisiejszych czasach mierzy się ją przecież sukcesem promocyjnym.

Na pewno są takie dziedziny aktywności, w których wykluczeni społecznie realizowaliby się w doskonały sposób, ku pożytkowi całej zbiorowości. Szkopuł w tym, że jeszcze nikt tych dziedzin nie wymyślił.

Myśliciel to ten, który wie, że myśli, ale już wątpi o skutkach swojego myślenia.

Czym różni się prawdziwe dobro od idei dobra? Idea dobra to powtarzanie sobie sto razy na dzień tego, co się powinno dobrego uczynić. Dobro to przynajmniej raz dziennie tego uczynienie.

Wszelkie licencje, specjalne uprawnienia, korporacyjne nadania, które miały być gwarancją profesjonalizmu i wysokiej jakości stały się jedynie gwarancją wysokich cen.

Problemem naszej polityki jest, że nasi wybrańcy są zbyt mądrzy, żeby robić tylko to, czego się od nich oczekuje i zbyt głupi, żeby to, co robią robić dobrze.

Skąd przyszliśmy, kim jesteśmy, dokąd idziemy? To oczywiste! Jesteśmy częścią kosmicznej materii i na koniec staniemy się nią ponownie, jak już wygaśnie nasze Słońce i zamieni się w czerwonego karła pochłaniając naszą planetę. Tak zrealizuje się nasza nieśmiertelność. Czyż to nie piękne? Prawdziwy stygmat boskości, którą uzyskujemy już za życia.

Jak powstały religie? Na bazie niewiary, że w nas realizuje się boskość. Któż jest skłonny uwierzyć, że na ziemi istnieje siedem miliardów boskich istnień?

comments powered by Disqus